Archive for Luty, 2010
Kobieca przeglądarka – test
Zupełnie przypadkiem, szukając materiałów do artykułu wpadłam na stronę www.kobiecaprzegladarka.pl I co ujrzały moje oczy? Przeglądarkę dostosowaną do potrzeb kobiet. Generalnie ostrożnie podchodzę do „różowych” stron, jednak stwierdziłam, że najpierw sprawdzę, a potem napiszę. I tak: od poniedziałku zaczynam test nowej przeglądarki Internet Explorer 8. – Od poniedziałku dlatego, ze nie chce za nic zainstalować się na moim laptopku. Zobaczymy co z tego wyjdzie. O wynikach i szczegółach testu – poinformuję Was wkrótce:)
W Ameryce już to wiedzą, a u nas?
Wiadomo, że kobieta i mężczyzna myślą różnie. Coraz częściej to psycholodzy i specjaliści od marketingu. Jednak mam wrażenie, że w Polsce proces tworzenia strategii marketingowych (poza, na szczęście, coraz częstszymi wyjątkami:) zatrzymał się w czasach patriarchatu. Większość strategii i działań związanych z marketingiem tworzonych jest przez mężczyzn, na męską modłę. To świadczy narazie jedynie o lekceważącym podejściu do tematu. Sama byłam ostatnio świadkiem sytuacji, w której podczas biznesowego spotkania grupa menagerów z kilku firm o wysokiej pozycji na rynku, na wieść o dziedzinie, jaką jest marketing do kobiet, rzuca niewybredne komentarze i dziwne uśmieszki (Panowie, doprawdy wstyd mi za Was). To świadczy chyba aż nad to, w którym momencie ewolucji myślenia marketingowego znajdujemy się w Polsce. Ale do rzeczy:)
Kobiety i mężczyźni w różny sposób postrzegają otaczająca ich rzeczywistość. To czy dotrze do nich komunikat marketingowy jest uzależnione właśnie od postrzegania rzeczywistości. W takim razie, biorąc pod uwagę fakt iż kobiety kierują się emocjami i mają potrzebę identyfikowania się z innymi dziwi mnie obecność w polskiej prasie kobiecej reklam tego typu:
Co myśli czytelniczka widząc takie reklamy? „Piękna kobieta, ideał. Nie taka jak ja, nie jesteśmy do siebie podobne”. Prawda jest taka, że aby podjąć decyzję o zakupie musimy się zidentyfikować z osobą reklamującą go (jeśli taka jest), poczuć sympatię, wspólną nić porozumienia i zrozumienia ze strony sprzedającego. Musimy umieć wyobrazić sobie siebie w danym stroju, w danej sytuacji. Dlaczego w innym kraju firmy potrafią to dostrzec? Reklama powinna pokazywać świat realnym, nie idealnym:
Swoją drogą, uśmiech na mojej twarzy wywołała ta reklama:
Bo która matka nie troszczy się o swoje dziecko i która nie martwi się każdym jego psiknięciem?
Kobiety kupują nieruchomości
Życzliwe siły specjalne podesłały mi dzisiaj link do świetnego, napisanego przez Dariusza Brzostek, artykułu na temat tego, jak kobiety kupują nieruchomości. Polecam! Możecie go przeczytać TUTAJ
P.S. Rita – wielkie dzięki:)
Fanki motoryzacji
Jak kobiety kupują samochody? Oczami. Interesuje ich kolor, kształt i wygląd. Ostatnio sama przekonałam się o tym, tłumacząc dwóm mężczyznom, że nie wsiądę do tego auta bo nie czuję się w nim bezpiecznie z uwagi na jego… wnętrze. Potrzebuję auta (wiem jak to brzmi) wyłożonego plastikiem z odpowiednim obiciem, jednym słowem – przytulnego. Ale to tu zrozumie kobietę;)
Według Center Automotive Research (CAR) Uniwersytetu w Duisburgu w 2009 roku auta kupiło aż 39% kobiet, to ok 7% niż w roku 2008. Wiadomo, że dla Pań liczy się przede wszystkim bezpieczeństwo, dalej komfort i wygląd. Wiadomo również, że lubią, jeśli samochód wydaje się zrobiony specjalnie dla niej – stąd często spotykane oferty dopasowania wyglądu zewnętrznego auta do indywidualnego gustu klientki.
Od jakiegoś czasu rośnie liczba kobiet zainteresowanych techniczną stroną pojazdów. Interesuje je wszystko: od parametrów po techniczną stronę wypadków. Od jakiegoś czasu i w Polsce fanki motoryzacji mogą znaleźć odpowiedzi na nurtujące je pytania i ciekawostki ze świata czterech kółek m.in. w kobiecym portalu motoryzacyjnym Motocaina.pl
Serwis składa się z trzech części. Sekcja Auto przeznaczona jest dla fanek samochodów, sekcja Moto dla miłośniczek dwóch kółek a całość łączy dział aktualności, czyli najświeższych nowinek ze świata motoryzacji. Mnie osobiście zainteresował pomysł na nazwę serwisu. Pochodzenie nazwy wyjaśniła mi Katarzyna Frendl, Redaktor Naczelna serwisu. „Etymologia nazwy znajduje korzenie w końcówce słów narkotycznych: amfetamina, kokaina, morfina. Zamysł był przewrotny, bo chodziło o uzależnienie nie od chemii, a od motoryzacji. Stąd nasze hasło przewodnie: pasja uzależnia. Redakcja Motocainy jest całkowicie uzależniona od zapachu (nie swądu) spalin, warkotu silników, wypatrywania krętych odcinków dróg i marzeń o hangarze pełnym upragnionych samochodów i motocykli – nasz nałóg szerzymy za pomocą właśnie Motocaina.pl„.
Jak widać męskie pasje stają się kobiecymi pasjami. Już wkrótce kwiatki na karoserii nie będą czynnikiem decydującym o zakupie auta przez kobietę.
To mi przypomina pewna anegdotkę przytoczoną przez Bridget Brennan, autorkę książki „Why she buys”. Otóż swego czasu wyruszyła ona z mężem do salonu samochodowego kupić dla siebie auto. Pomijając fakt początkowego zignorowania jej przez sprzedawcę, ważna jest inna kwestia. Sprzedawca zaproponował jej europejskie auto. Podczas jazdy testowej wszystko było w porządku ale kobieta zapytała gdzie jest uchwyt na kubek z kawą? Sprzedawca zdziwiony odpowiedział że nie ma i dodał, ze Europejczycy nie piją kawy prowadząc auto a poza tym kubek zawsze można włożyć między nogi… I tu wbił sobie gwóźdź do przysłowiowej trumny – praktycznie każda mieszkanka USA prowadząc auto pije kawę… Ręce opadają:)













