Studencki Blog Roku 2009


Facebook
Blog patronuje:
Szukaj

Archive for Grudzień, 2009

Idealny zakalec

Dziś będzie o czymś, co od dłuższego czasu mnie denerwuje. Zapewne zauważyliście telewizyjną reklamę forget reality Bruno Banani? Tak, chodzi mi o tę, w której hasłem „Upiecz swojego wymarzonego faceta” zachęcają do wejścia na stronę internetową www.forget-reality.com/pl.

bb

Co w niej takiego denerwującego? Głównie to, że storna nie ma nic wspólnego z pieczeniem a samo hasło to jedna wielka pomyłka. Teoretycznie, po wejściu na stronę i zebraniu odpowiednich składników (cech potencjalnego, wymarzonego mężczyzny) „pieczemy” tego idealnego. W efekcie otrzymujemy zdjęcie faceta. Czy nie prościej byłoby rozdawać kobietom foremki do ciastek/ciasta w kształcie sylwetki mężczyzny, dodawać do nich przepis na ciasto i zaprosić do konkursu, w którym pieką mężczyznę, dekorują go lukrem itp, robią fotkę i przesyłają? Myślę, że twórcom pomysłu zabrakło wyobraźni i świadomości tego, że upiecz znaczy właśnie UPIECZ. Tak zdarza się, gdy chęć osiągnięcia dużej liczby wejść na stronę przeważa nad realnym podejściem do tematu. O próbkach, na które czeka się miesiącami nie wspomnę…

Panienka pod prysznicem

Brytyjski Burger King stworzył dla młodych mężczyzn portal singingintheshower.co.uk, w którym mogą oglądać.. panienki pod prysznicem. Dodatkowo mogą wybrać strój(dziewczyny mają na sobie bikini) i piosenkę, którą dziewczyna ma śpiewać. Pomysł absurdalny:) Koszmarne są równeiż stroje: bo jak tu nosić bikini z górą zrobioną z dwóch hamburgerów… Dodatkowo Panowie mogą wygrać randkę z prysznicową dziewczyną – wystarczy, że wypełnią formularz i napiszą, dlaczego to oni powinni zostać wybrani.

BK

Razi w oczy skupienie tylko na mężczyznach. Rzecznik Burger Kinga wyjaśniał, że badania pokazały iż główną klientelę barów stanowią Mężczyźni, a nie chcą kierować reklam, do kogoś, kto nie stanowi ich targetu (czyli do Kobiet). Dodatkowo Sarah Power, Dyrektor Marketingu Burger King w Wielkiej Brytanii i Irlandii, argumentowała mówiąc, że serwis pozwala brytyjskim mężczyznom posłuchać muzyki w wykonaniu dziewczyn, a tym samym pomóc im dobrze zacząć/zakończyć lub w ogóle przeżyć dzień. Hm.

Telefon dla kobiety

Coraz większa liczba producentów telefonów komórkowych kieruje swoje produkty do kobiet. To trwa już od jakiegoś czasu i  już powoli odchodzi się od strategii promocji kobiecego telefonu różowym i fioletowym kolorem obudowy przy braku jakichkolwiek użytecznych funkcji wewnątrz aparatu.

Jednak ostatnio coś się zmieniło. W ostatniej reklamie Blackberry emitowanej w Polsce(!) to kobieta wpada na pomysł organizacji swojego czasu przy pomocy telefonu. Bardzo duży plus dla pomysłodawcy:) Reklamy nie mogę znaleźć w sieci ale zamieszczam te drugą, z Joanną Kurowską.

Mam tez kilka głupich, stereotypowych reklam telefonów. Motorola Droid reklamowana jest jako telefon, który nie jest ładny i nie jest królewną (tak jak iPhone). Cóż z tego, że że telefon konkurencji, ten gorszy pokazano jako telefon dla kobiet. Duży minus.

Jest też reklama Virgin Mobile, której twórcy chcieli być zabawni, ale zabawni nie są. Główne założenia spotu osnute są wokół stereotypu kobiety-gaduły. Niestety dla samych zainteresowanych(kobiet) nie jest ani odrobinę dowcipna. Faceci powinni wiedzieć, że coś, co jest dla nich śmieszne niekoniecznie będzie śmieszne dla kobiet.

Zakupowe szaleństwo

Czy Wy tez dostrzegacie te tłumy ludzi w centrach handlowych? Ten narastający obłęd w oczach? Idą święta, które od kilku (jak nie kilkunastu) ładnych lat wyznaczane są przez promocje i tym podobne działania mające maksymalizować sprzedaż w ostatnim miesiącu roku. Jak to wygląda z pozycji konsumenta?

Otrzymujemy więcej przekazów niż kiedykolwiek w ciągu roku. Z każdej strony docierają do nas komunikaty zachęcające do kupna produktów. Jak wybrać spośród nich właściwy? To trudne zadanie, zważywszy na to,  że mamy bardzo ograniczone grono osób, którym możemy faktycznie zawierzyć w kwestii bezstronnej, obiektywnej porady dotyczącej produktu. Jak to możliwe? Świetne przykłady podaje podczas swojej wizyty w radiu Ewa Rutkowska, właścicielka Tabasco PR (całej rozmowy możecie posłuchać na blogu Pawła Tkaczyka). Otóż co robimy szukając pomysłów na świąteczne prezenty? Szukamy informacji w mediach, które stanowią dla nas ich główne źródło (Według raportu Razorfish Social Media Influence Marketing, 31% badanych osób (1000) ufa reklamom internetowym, 47% ufa recenzjom anonimowych ekspertów, a 52% osób ufa reklamom… telewizyjnym).

Ale czy w dzisiejszych czasach możemy być pewni, że otrzymujemy 100% obiektywną informację o produkcie?

Weźmy na przykład reklamy telewizyjne, radiowe i te zamieszczane w sieci. Tu wiadomo, na obiektywizm liczyć nie można. Wszelkie czasopisma shoppingowe, poradniki: co komu kupić, które kilka razy w roku wydawane są jako dodatki do gazet, nie oszukujmy się,  również stanowią reklamę. Porady na forach internetowych? Z nimi to zależy.

shopping girl

Część z nich to czysta „szeptanka”, często napisana w sposób na to nie wskazujący. Opinie znajomych? Czy od nich otrzymujemy obiektywne rekomendacje? Tak, ale  tylko w przypadku, gdy wiemy, że osoba faktycznie z produktu/usługi korzystała. Wiadomo przecież, że każdy może powiedzieć „moja kole

żanka miała i…” a potem się okazuje, ze to może nie koleżanka, a gdzieś w gazecie było napisane albo ktoś znajomy opowiadał, że. W każdym razie, dokonując codziennych wyborów zakupowych musimy być świadomi, że tak naprawdę ciężko podjąć decyzję w oderwaniu od otaczających nas

komunikatów marketingowych o opinii „szeptaczy”. Ostrożność w kierowaniu się informacjami pozyskanymi np. tylko w sieci widać na przykładzie badań przeprowadzonych ostatnio przez Gemius SA we współpracy z Edipresse. Według

nich 90% przyszłych mam szuka potrzebych informacji w sieci, jednak traktuje je  jako porównywalne dobre lub gorsze od informacji znalezionych w innych źródłach. Nie napawa to optymizmem, jednak badanie przeprowadzono na grupie 1638 internautek, więc można mieć nadzieję, że faktyczne zaufanie do informacji znalezionych w sieci jest większe.